Czy psychoterapia pomaga?

Czy psychoterapia pomaga?

Korzystanie z usług psychologów i psychoterapeutów jest coraz powszechniejsze, co ma związek nie tylko z większą niż w przeszłości dostępnością tego rodzaju usług, ale jest także wynikiem panującej mody na psychoterapię. Na pewno też metoda leczenia zaburzeń psychicznych, jaką jest psychoterapia, przestaje być postrzegana jako coś wstydliwego, stratę pieniędzy czy marnowanie cennego czasu. Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób decyduje się odwiedzić gabinet terapeuty i dotyczy to nie tylko tych, którzy mają poważne problemy natury psychicznej, ale także tych, którzy chcą poradzić sobie z nieśmiałością, złością, samotnością czy niskim poczuciem własnej wartości. Niektórzy jednak podchodzą do tematu psychoterapii ostrożnie, często wątpiąc w jej możliwości. Jak jest naprawdę?

Czy psychoterapia jest skuteczna?

Można byłoby stwierdzić, że wiele zależy od samego terapeuty i jego umiejętności oraz zaangażowania i na pewno w jakimś stopniu jest to prawda. Jeszcze ważniejsze jednak, a nawet kluczowe dla całego procesu, jest nastawienie samego pacjenta. Psychoterapia nie pomoże osobie, która nie chce się zmienić czy pozbyć się swojego problemu, uporać się z kłopotami i zostawić za sobą to, co jest w życiu złe czy toksyczne. Warunkiem udanej psychoterapii jest, więc uświadomienie sobie problemu przez pacjenta oraz chęć pokonania go. Najlepsze efekty uzyskuje się zatem w przypadku osób, które same decydują o rozpoczęciu terapii, a nie takich, które są do niej zmuszone. Tylko wewnętrzna motywacja jest czynnikiem, który w dużej mierze odpowiada za postępy w procesie terapii i jej skuteczność. Ważna jest również gotowość klienta na zmianę.

Ważne czynniki decydujące o powodzeniu

Oprócz wyżej wymienionych czynników, istotne jest by klient czuł się dobrze w gabinecie terapeuty. Jeśli między pacjentem a specjalistą nie będzie tzw. chemii, to zarówno klient jak i terapeuta będą czuć się niekomfortowo w relacji terapeutycznej. Taka sytuacja może powodować blokady u klienta a wizyty zamiast pomagać będą stanowić źródło dodatkowego stresu. Wzajemne dobre relacje, oparte na zaufaniu, są więc bardzo ważne.

Kolejnym ważnym czynnikiem jest wybór nurtu terapeutycznego, w którym będziemy pracować. Warto zapoznać się z charakterystyką poszczególnych podejść, bo np. terapia poznawczo-behawioralna jest terapią krótkoterminową, terapeuta z założenia jest dyrektywny, pełni funkcję aktywną i dyrektywną – wyjaśnia, proponuje, doradza, wspiera, motywuje, wyznacza zadania i aktywnie współpracuje z klientem. Z kolei w terapii humanistycznej, terapeuta powinien jedynie pomagać i wspierać klienta w rozumieniu siebie, samoakceptacji oraz pozytywnej zmianie zachowań. Psychoterapia humanistyczna ma charakter niedyrektywny i koncentruje się na osobie, na jej aktualnym stanie, na teraźniejszości, czyli „tu i teraz”. Psychoterapeuta towarzyszy klientowi w jego indywidualnej pracy nad rozwojem potencjału osobistego i w procesie szukania odpowiedzi na nurtujące go pytania, które znajdują się w nim samym. Głównym „odkryciem” psychologii w duchu humanistycznym jest bezwarunkowe zrozumienie, empatia i akceptacja pacjenta, jako czującego, świadomego i potrzebującego ciepła człowieka.

Kolejnym istotnym elementem terapii jest komfortowe otoczenie, czyli miejsce, w którym odbywa się psychoterapia. Ten ostatni czynnik jednak jest detalem i jeśli psychoterapeuta potrafi wytworzyć nastrój zaufania, intymności i otwartości, na pewno uda mu się łatwo dotrzeć do pacjenta oraz pomóc mu, bez względu na inne okoliczności.

 O tym warto pamiętać

Wszystkie opisane składowe procesu terapeutycznego są ważne dla powodzenia terapii, jednak nawet, jeśli one nie zaistnieją, psychoterapia często i tak może pomóc. Jak to możliwe?

Proces leczenia psychologicznego w znacznej mierze opiera się na rozmowie, a bardzo duża część problemów pacjentów bierze się z tego, że osoby zgłaszające się na terapię nie mają najzwyczajniej w świecie z kim porozmawiać. Przez to narasta frustracja, napięcie emocjonalne, które nie znajduje ujścia, a dominuje poczucie osamotnienia i pustki. Fachowa wiedza, jaką dysponuje terapeuta, także bardzo pomaga – w zrozumieniu problemów i samego siebie, swoich motywów, często uporania się z demonami przeszłości, które zbierają żniwo w teraźniejszości. Już jedna wizyta może więc „otworzyć oczy” czy też sprawić, że klient otrząśnie się ze stanu, w jakim tkwił. Nie oznacza to jednak oczywiście, by proces psychoterapii był łatwy, lekki i przyjemny i by poważne problemy udało się rozwiązać już podczas pierwszego spotkania. Ważne jest też więc przygotowanie się na to, że potrzebny będzie wysiłek, czas i duża doza cierpliwości.

Duże znaczenie ma też samo podjęcie decyzji o rozpoczęciu terapii i udaniu się do gabinetu. Moment przełamania i się i umówienia na wizytę jest znakiem, że nie chcemy tak dłużej, może nie jesteśmy jeszcze w pełni gotowi na zmianę, ale wiemy, że teraz jest źle i to czego doświadczamy jest dla nas zbyt trudne.

Dodaj komentarz