BLOG

  • 25May
    Written By Krzysia Krowiranda

    Ile razy, podejmując decyzje – ważne, życiowe, średniego kalibru czy dotyczące życia codziennego – bierzemy pod uwagę to, co zrobi, pomyśli lub poczuje druga osoba? Żeby było jasne – nie chodzi tu o zwyczajne liczenie się z czyimś zdaniem czy uwzględnianie czyjegoś samopoczucia w związku z naszymi postępkami. Mam na myśli raczej taką sytuację, w której zanim wykonamy ruch, rozgrywamy w głowie sekwencję zdarzeń – zrobię coś po to, żeby on pomyślał/nie pomyślał, zrobił to i to, nie zrobił tego i tego. Prawdziwą intencją jest wpłynięcie na zmianę czyjegoś postępowania lub samopoczucia (np. wyślę mu maila o takiej a takiej treści, to zrobi mu się przykro; powiem jej to i to, to się wkurzy; zadzwonię do jej/jego rodziców, niech się wstydzi).

  • 27Feb
    Written By Krzysia Krowiranda

    Wielu z nas chciałoby zajrzeć za tę zasłonkę, użyć jakiegoś magicznego urządzenia do podglądania i wreszcie uzyskać pełen obraz tego, co dzieje się w głowie dorastającego dziecka. Bo przecież musi być jakieś wyjaśnienie dla tego, czego doświadczamy na co dzień, będąc rodzicami nastolatka: napadów furii, opryskliwości, zaciętego milczenia, niezrozumiałych wybuchów płaczu, różnego typu gróźb („zobaczycie, jak mnie już nie będzie”, „będziecie za mną tęsknić”, „ucieknę i więcej mnie nie zobaczycie”, „ja wam pokażę”), jawnej wrogości, momentami okrucieństwa, oskarżeń, jadowitych komentarzy, podważania i deprecjonowania właściwie wszystkiego, co mówimy, nieustającej krytyki naszego zachowania, myślenia, ubioru, stylu życia, a przede wszystkim – metod wychowawczych.