Nadmierna kontrola

Control Freak – z czego wynika potrzeba nadmiernej kontroli i jakie są jej mechanizmy?

Kontrolujemy swoje zachowanie i to, co mówimy, bo chcemy być akceptowani. Boimy się każdego potknięcia z obawy przed kompromitacją i negatywną oceną ze strony otoczenia.
Kontrola daje poczucie bezpieczeństwa, ale także władzę i spokój. To naturalny odruch każdego człowieka, z tym że niektórzy tracą nad nią panowanie. Kiedy to następuje? Wówczas kiedy zaczyna się kontrolować siebie w każdym aspekcie życia, a także przekłada się ten nadzór na swoje otoczenie. To bardzo męczące.

Z czego wynika potrzeba nadmiernej kontroli?

Potrzeba nadmiernej kontroli ma swoje źródła w różnych momentach życia. Częstą przyczyną jest dzieciństwo przebiegające w problematycznej atmosferze. Osoby wywodzące się z rodzin, w których były problemy alkoholowe, częściej przejawiają objawy destrukcyjnej, nadmiernej kontroli. Wynikać to może z chęcią dokładnego zapanowania nad swoim życiem, czego nie było w ich domach rodzinnych. Kontrolowanie często jest przejawem strachu przed odrzuceniem. Pojawia się u osób wychowywanych przez rodziców mających podobne skłonności, krytykujących i wytykających potknięcia. Kiedy coś zaczyna iść nie po myśli, osoby mające skłonność do nadmiernej kontroli popadają w chaos, nie potrafią się odnaleźć. Fiksowanie się na punkcie kontroli nierzadko powoduje pracoholizm, pedantyzm, a także zaburzenia odżywiania.

Jak walczyć z potrzebą nadmiernej kontroli?

Nadmierna kontrola jest największym zagrożeniem dla samej osoby przejawiającej jej objawy. Takie osoby są dużo bardziej narażone na problemy emocjonalne oraz psychiczne w porównaniu do osób otwartych i elastycznych. W głębi cały czas czują się niepewnie. Boją się zranienia. Nie potrafią ufać, a tym samym swoją toksyczność przekładają na innych, na przykład na swoich pracowników.
Na szczęście można sobie pomóc. Terapia składa się z czterech etapów. Na początku należy sobie w ogóle uświadomić, że ma się problem z nadmierną kontrolą i że nie jest to korzystne. To trudny etap, bo trzeba oddzielić to, co jest odpowiedzialnością i dobrym zorganizowaniem od zachowań patologicznych. Następny etap to dostrzeżenie pozytywów wynikających ze zmiany swojego zachowania. Trzeci etap to wprowadzenie zmian na stałe. Także tutaj, podobnie jak w trakcie procesu odchudzania, dojść może do efektu jo-jo. Czwarty etap to tak naprawdę wyjście ze swoim „nowym ja” do ludzi. Otoczenie początkowo może być nieufne. Dopiero z czasem zauważy zmiany. Tak samo, jak i osoba, która przestanie być Control Freakiem i zacznie czuć się o wiele bardziej swobodnie.

Dodaj komentarz