,

Osobowość typu Borderline

Cokolwiek by nie powiedzieć o ludziach z osobowością typu Borderline, zaburzenie to przynosi im najczęściej miano ekscentryków i buntowników. Najogólniej (i nieco kolokwialnie ) mówiąc jest to życie na krawędzi. Mając do czynienia z człowiekiem o takich cechach osobowości, na pewno nieraz zastanawiamy się, co go napędza i kiedy wreszcie się zatrzyma. Przyczyną takiego zachowania jest najczęściej balansowanie na granicy wszelkiego ryzyka i potrzeba przeżywania bardzo silnych emocji. Przynajmniej dopóty, dopóki nie przyjdzie związane z tym emocjonalne i fizyczne wyczerpanie.

Zaburzenia, o których mówię, mają swoje korzenie najczęściej jeszcze w dzieciństwie. Odzwierciedlają one strukturę obronną, którą dziecko tworzy po to, aby radzić sobie z konfliktem powodowanym przez jego agresję. Prymitywne mechanizmy obronne chronią reprezentacje „dobrego” ja i obiektu przed zniszczeniem ich przez te agresywne skłonności. Konflikt zostaje powstrzymany, ale ego ulega osłabieniu. A to rodzi dojmujące poczucie pustki i potrzebę zapełnienia jej (na każdym etapie rozwoju) czymś w jego oczach wartościowym. Wartościowym znaczy w tym wypadku przynoszącym poczucie ulgi i jednocześnie mocy. Tłumaczy to w znacznym stopniu przejawiane już przez dorosłego człowieka wielokrotne zachowania typu ,,acting out”. Zachowanie to, najczęściej pozbawione kontroli nad wywołującymi je impulsami, na jakiś czas przynosi uczucie wytchnienia i pozwala rozładować nagromadzone napięcie. Tyle, że rozładowanie go odbywa się w sposób patologiczny i dekonstruktywy, ponieważ osoba taka wydaje się w ogóle nie przejmować negatywnymi konsekwencjami zarówno na poziomie osobistym, jak i społecznym. I choćby z tego względu są one bardzo niebezpieczne tak dla samej osoby je przejawiającej, jak i jej otoczenia. Mogą prowadzić zarówno do stosowania przemocy, przestępczości, autoagresji, nałogów, jak i –w ,,najlepszym” przypadku – do ,,wybuchów” złego humoru, które pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie.

Jest naprawdę zadziwiające, że można tak funkcjonować nawet przez kilkanaście lat, jeśli nie całe życie. Zazwyczaj jednak wydarza się w życiu tych osób jakaś sytuacja, którą można by nazwać mianem patowej. W bardziej drastycznych momentach oznacza ona poważne zmiany w tożsamości lub kryzys, który skłania je do poszukiwania pomocy na zewnątrz. Dopiero teraz ,,na zewnątrz”, bowiem bardzo istotną cechą osób z tym zaburzeniem jest także i to, że zwykle jedynie we własnym zakresie wypracowują one sobie sposoby ,,na przetrwanie”. Już jako dziecko odwołują się do prymitywnych mechanizmów obronnych (m.in. wspomniane acting –out, regresja, somatyzacja, projekcja), które w jakiś sposób zabezpieczają ich ,,ja” przed rozpadem w traumatycznej sytuacji. Traumy, która najczęściej związana jest doświadczeniem seksualnego wykorzystania, przemocą fizyczną, odtrąceniem lub psychicznym gnębieniem. Choć nie tylko z tymi wydarzeniami. Na przykład w osobowości schizoidalnej, niekiedy bardzo zbliżonej objawami do zaburzeń typu borderline, do takiej presji dochodzi pod wpływem własnych fantazji i nie wychodzeniem ponad swój wewnętrzny świat, poza którym może istnieć całkiem normalna rzeczywistość. Tymczasem w zaburzeniach pogranicza rzeczywistość jest faktycznie czymś nie do zniesienia. I trzeba nauczyć się w niej żyć. Niejednokrotnie wiele to kosztuje: rozchwianie emocjonalne, przechodzące od szczęścia aż po skrajną depresje w ciągu zaledwie kilku minut, intensywne, lecz niestabilne relacje interpersonalne, niski poziom osiągnięć, mimo zdolności, wieczny lęk i niepokój, agresja skierowana na siebie lub na innych –  to najczęściej cena, jaką osoby te muszą zapłacić, za życie w trudnym środowisku, którego niejednokrotnie są także współautorami.

Codzienne życie z osobami za tego rodzaju zaburzeniem osobowości nie należy także do najłatwiejszych. I nie chodzi tu tylko o skoki nastroju, za którymi inne osoby po prostu nie nadążają, a często ich po prostu nie rozumieją. Chyba największym problemem jest to, że osoba o takich skłonnościach jest zazwyczaj nieprzewidywalna. Osoby z nią obcujące w najmniej oczekiwanym momencie mogą doświadczyć od niej w ciągu bardzo krótkiego czasu zarówno wylewnego okazywania pozytywnych uczuć i bliskości, jak i napadu niekontrolowanej złości, z agresją, wywołana przez nienawiść, włącznie.

Pytając o przyczyny takiego zachowania, oprócz wspomnianych trudnych przeżyć w okresie dzieciństwa, należy wymienić także zaburzenia w obrębie neuroprzekaźników. Mówiąc bardzo ogólnie jest to związane ze zbyt szybkim przekazywaniem i odbieraniem impulsów z zewnątrz, co sprawia, że osoba chora przypomina tkającą bombę zegarową, która zaraz eksploduje. Przeraża to często także samą osobę dotkniętą zaburzeniem pogranicza, która jest niepewna zarówno swoich uczuć, ale i emocji i stanów, jakie może wywołać określona sytuacja. Jeśli owemu zaburzeniu towarzyszą jeszcze ksobne urojenia, może ona doświadczać czegoś w rodzaju potrzasku, z którego trudno się wyzwolić. A to rodzi lęk i przynosi depresję. I, niestety, osoby takie, reagują na nie w sposób agresywny lub histeryczny.

Wielość i różnorodność wspomnianych objawów sprawia, że osobowość pogranicza jest niezwykle trudna do zdiagnozowania. Mamy tu wszak i schizofreniczne urojenia, i neurotyczne wycofywanie się w głąb siebie, i lęk oraz rozstrojenie towarzyszące nerwicy czy całą gamę skrajnych zachowań typowych dla choroby afektywnej dwubiegunowej. Osoby podejrzewające u siebie ten rodzaj osobowości powinny skonsultować się ze specjalistą w celu profesjonalnej diagnostyki. Dzięki osiągnięciom współczesnej farmakologii, psychiatrii i psychologii, osoby z osobowością borderline mogą poddać się skutecznej terapii, która nie tylko dzięki lekom, ale i pełnej zrozumienia dla ich dolegliwości psychoterapii, może pomóc im w uzyskaniu większej kontroli nad swoimi zachowaniami i nad własnym życiem.