Każdy z nas czasem odczuwa lęk. Niekiedy osiąga on jednak rozmiar emocjonalnej katastrofy: wpadamy w panikę. Jedyne co pojawia się w naszej głowie, to myśli: zaraz zemdleję, dostanę zawału, zwariuję. Pozostaje nam tylko dzwonić po karetkę… Na szczęście ten najgorszy scenariusz nie musi się spełnić, istnieją proste i bardzo skuteczne sposoby radzenia sobie z atakami paniki.

Jak zidentyfikować atak paniki?

Atak paniki może mieć wiele różnych objawów, z których większość sprawia, że czujesz się po prostu poza wszelką kontrolą. Nie potrafisz opanować tego, co dzieje się z twoim ciałem, dlatego zaczynasz panikować jeszcze bardziej. Serce wali jak oszalałe, krew napływa do głowy, zaczynasz się czerwienić. Oddech przyspiesza, podobnie jak gonitwa myśli, która tylko nakręca całą tę spiralę. Możemy doświadczyć bólu głowy, skurczów mięśni, ściśnięcia żołądka i niekontrolowanego wybuchu płaczu. To trudna sytuacja zarówno dla doświadczających takiego ataku, jak i dla ludzi z ich najbliższego otoczenia. Najgorsze jest to, że ataku paniki nie możemy przewidzieć. Jak należy się więc zachować, kiedy spotyka to Ciebie, dziecko albo kogoś bliskiego?

Atak paniki – co robić?

Na początku trzeba spróbować tę reakcję zrozumieć. Kiedy doświadczamy ataku nie mamy nad sobą kontroli. Nie możemy zapanować nad ciałem ani gonitwą myśli. Pierwszą pomocą w takim przypadku jest przywrócenie tej kontroli. Nasze ciało reaguje w ten sposób, ponieważ nie jest do końca w stanie odróżnić myśli o zbliżającej się katastrofie od rzeczywistości. Ciało może zinterpretować takie wizje jako autentyczne zagrożenie życia.
Pierwszą i najważniejszą rzeczą, którą należy zrobić w razie ataku paniki, jest uświadomienie sobie lub doświadczającej go osobie, że chociaż tego w tej chwili nie czuje, to jest w stanie przejąć kontrolę nad sytuacją.

Wbrew pozorom, złagodzenie ataków jest proste. Bardzo proste. Podstawowy trick to uspokojenie oddechu. Znacznie skuteczniejszą od popularnej metodę z oddychaniem w papierową torbę, która to zmniejsza ilość tlenu i teoretycznie może wręcz nasilić atak, jest kontrolowane oddychanie przeponą. Wdychamy powietrze przez 5 sekund, tylko przeponą (pompujemy balonik w brzuchu i spuszczamy powietrze) – jeśli leżymy na plecach, powinien nam się do góry podnieść obszar poniżej żeber (góra brzucha), a nie klatka piersiowa! Trzymamy przez 2 sekundy, wypuszczamy przez 5. Następnie powtarzamy ten cykl, potem bierzemy 5 normalnych oddechów (NIE szybkich łapczywych, tylko zwykłe spokojne) – i znowu. Nie u każdego to zadziała, ale są ludzie, dla których taka technika to prawdziwe błogosławieństwo.

Co jednak należy zrobić jeśli wcześniej przedstawione metody radzenia sobie z panicznym lękiem nie działają? Wtedy niezbędna może się okazać psychoterapia.

Ataki paniki w wielu przypadkach można stosunkowo łatwo i szybko wyleczyć. Podstawą leczenia jest terapia poznawczo – behawioralna. Praca z napadami paniki jest bardzo konkretna. Polega przede wszystkim na psychoedukacji, czyli zrozumieniu mechanizmów powstawania i eliminowania lęku. Lęk możemy pokonać dzięki wiedzy. Jeśli zrozumiesz przeciwnika, szybko przejmiesz nad nim kontrolę, a twoje życie stanie się o wiele bardziej komfortowe.