Problemy seksuologiczne w związku
Zazwyczaj problemy te są najbardziej wstydliwymi, zarówno dla Pań jak i Panów, jako że stanowią swoisty miernik temperatury uczuć w związku. Wzajemne przyciąganie, to znów oddalenie i odpychanie, mniejsze i większe kryzysy, po to, aby przeżywać kolejny i kolejny raz namiętne powroty do siebie i nieopisane wzruszenia – kto z nas tego nie zna? Miłość i seks najczęściej tworzą nierozłączny tandem, który napędza każdą relację. Wiele mówi się o tym, że każda relacja dojrzewa z czasem, mało jednak mówimy o tym, że także jako partner seksualny przechodzimy w tym okresie swego rodzaju metamorfozę.
Jednak, czy możliwa jest relacja bez seksu? I tak, i nie. Rezygnując z intymnych możliwości spotkania, tracimy na pewno nie tylko dużo przyjemności i radości, ale i decydujemy o tym, że relacja wchodzi na poziom, z którego bardzo trudno będzie zawrócić. Mam tu na myśli oddalenie, które albo zmienia relację w przyjaźń, albo ją zwyczajnie niszczy. Powodów zaniechania kontaktów intymnych jest wiele, najczęściej jednak poprzedza je wzajemne oddalenie lub zahamowania w wyrażaniu własnych potrzeb, tak seksualnych, jak i życiowych. Brak otwartości w seksie dotyczy przede wszystkim kobiet, choć w ostatnich dziesięcioleciach zaczęły one przejmować nieco większą inicjatywę w komunikowaniu własnych potrzeb. Powszechne stosowanie tabletki antykoncepcyjnej sprawiło, że panie przestały obawiać się nieplanowanej ciąży, co pozwoliło im jednocześnie na manifestowanie swojej kobiecości z większą pewnością siebie. Niestety ma to tez swoje niekorzystne następstwa. Kobiety zawsze gotowe na podjęcie współżycia straciły nieco w oczach panów na swej atrakcyjności. Mimo przemian kulturowych i obyczajowych, męska część populacji chce mimo wszystko pozostać zdobywcami i myśliwymi, starającymi się dłużej zdobywać obiekt swoich westchnień. Z drugiej strony poczucie bezpieczeństwa, jakiego kobiety doświadczają stosując terapię hormonalną, pozwala na większą fantazję i zmniejsza zahamowania w tej intymnej sferze życia. Jest to bardzo istotne, biorąc pod uwagę, że rutyna jest wrogiem seksu numer jeden. Jednak osoba, która faktycznie czerpie przyjemność ze zbliżenia, nie tylko emocjonalną, wynikającą z poczucia bliskości z partnerem, ale i tę, która wynika z dobrej znajomości własnego ciała i jego reagowania w intymnych sytuacjach, zazwyczaj w naturalny sposób dąży do urozmaicenia życia w alkowie. Jak często jednak potwierdza praktyka, zwłaszcza kobiety, obawiają się mówić o swoich przeżyciach, fantazjach czy pragnieniach, nie chcąc zrazić do siebie partnerów. Niestety jakiekolwiek udawanie (czy to orgazmu czy po prostu satysfakcji z bliskości) prowadzi często w ślepy zaułek, z którego trudno się później wydostać. Nieszczerość sprawia, że nie tylko nie poznajemy drugiej osoby, ale i nie pozwalamy sobie na odczuwanie faktycznej przyjemności z seksu, pozbawiając się tym samym możliwości budowania w pełni udanego związku. Toteż niejednokrotnie tego rodzaju problemy znajdują swój finał w gabinecie seksuologa bądź innego terapeuty, który w sposób wyważony, a zarazem zdecydowany nakłania partnerów do zagrania w ,,otwarte karty”.
Bardzo częsty problem stanowi także przekroczenie w seksie subtelnej granicy między pikanterią a poczuciem dobrego smaku. Stosowanie wulgaryzmów czy nakłanianie jednego z partnerów do czegoś, czego zdecydowanie nie chce, może prowadzić do zamknięcia się w sobie i zaniechania dalszego współżycia. Warto pamiętać, że także coś, co nazwalibyśmy ,,kulturą seksualną” jest spoiwem niejednego związku i powodem odbierania podniet seksualnych nieomal na tym samym poziomie. Nie ma chyba przesady w stwierdzeniu, że także pod względem dopasowania w seksie, relacja wchodzi ( a przynajmniej powinna wchodzić) na coraz wyższy poziom, przynosząc niekłamaną satysfakcję każdej ze stron. Istotne jest przy tym jeszcze jedno: rozumienie, że seks bywa czymś innym dla kobiet, które często doszukują się w tym uczucia, a inaczej bywa odczuwany przez mężczyzn, dla których intymne zbliżenia stanowią najczęściej miernik ich zadowolenia z relacji. Biorąc pod uwagę, że każdy z nas tego rodzaju bliskość odczuwa w inny sposób, z pewnością unikniemy wielu rozczarowań i nieporozumień, które wpływają na jakość każdego związku. Związek oparty jedynie na seksie, lub przeciwnie – zasadzający się tylko na uczuciach i wzajemnych deklaracjach, ale seksu pozbawiony, zazwyczaj nie przetrwa próby czasu i skończy się rozstaniem. Na pewno seks nie może być jedynym ogniwem łączącym kobietę i mężczyznę, ale nie wolno marginalizować sfery seksualnej w związku.
Nie warto także zabierać do sypialni codziennych obaw, smutków, trosk, frustracji czy myśli o pracy – to nie tylko nie sprzyja udanemu zbliżeniu, ale i skutecznie niweczy poczucie, że seks jest momentem wyjątkowego spotkania, które przynosi ukojenie i może stanowić niebanalną odskocznię od szarej codzienności. Wiedzą o tym zapewne przede wszystkim pary z dłuższym ,, stażem”, dla których nierzadko dzieci, powszednie obowiązki i zmęczenie odbierają niejednokrotnie apetyt na seks. Jednak wcale nie musi tak być. I na pewno warto pamiętać o partnerze także pośród tych codziennych rutynowych powinności, podrzucając mu do kieszeni pikantny liścik, przynosząc kwiaty czy kupując wymarzoną bieliznę, tak, aby czas poprzedzający zbliżenia, był również przyjemnością i zapowiedzią wyjątkowych doznań w chwilach, na które tak bardzo oboje czekamy.