, ,

Problemy z bezsennością

Ten, kto oglądał chociażby ,,Bezsenność w Seatlle” wie, że bezsenność może nie oznaczać koszmaru, a mówić o zupełnie innej przypadłości… , która  – dla odmiany może być zaskakująco przyjemnaJ

Kiedy jednak całonocne czuwanie powinno wzbudzić nasz niepokój i obawy o zdrowie? Czy każda bezsenna noc  to już znamiona patologicznych zaburzeń? Kiedy udać się w tej sprawie do specjalisty?

Prawdopodobnie każdy z nas doświadczył choć kilka razy w życiu bezsenności na tle stresu, przemęczenia czy nieodpowiedniej diety. I jeśli rzeczywiście taka przypadłość zdarza nam się raz na jakiś czas, a ponadto jesteśmy ja w stanie uzasadnić jakąś konkretna przyczyną wynikającą ze stanu naszego organizmu w danym czasie, w zasadzie nie powinniśmy się tym zbytnio martwić. Jeśli jednak przez dłuższy okres czasu nie pomaga nam ani liczenie baranów, ani wyjątkowo nudna książka, a nawet wtulenie w ramiona ukochanej osoby, może naprawdę warto zastanowić się, co jest z nami nie tak. Nie od dziś wiadomo, że większość ludzi zdecydowanie woli opowiadać nawet o najbardziej  przykrym zabiegu chirurgicznym niż o wizycie u psychiatry, ale właśnie do tego (a nie innego) specjalisty powinniśmy prawdopodobnie skierować nasze kroki, gdy somatyczne uzasadnienie naszego schorzenia nie znalazło potwierdzenia w przeprowadzonych badaniach. Bo być może, że nasza bezsenność oznacza całkiem poważne zaburzenie, jakim jest nerwica czy depresja. Jeśli długotrwałym zaburzeniom snu, jak nagle wybudzanie się w nocy, męczące nas nocne koszmary, które sprawiają, że sen jest płytki i budzimy się zmęczeni  lub gdy mimo , że jesteśmy zmęczeni przydarza nam się co najwyżej 5 – minutowa drzemka, towarzyszy niepokój, gonitwa myśli, rozdrażnienie i brak możliwości skoncentrowania się na konkretnych zadaniach czy nawet błahych czynnościach w ciągu dnia, powinniśmy skonsultować się z lekarzem. Na ogół i tak pewnie pierwszą osobą, której zdecydujemy się powiedzieć o naszym ,,niedomaganiu” będzie lekarz pierwszego kontaktu lub lekarz rodzinny. Jednak to właśnie on, o ile wyda mu się to uzasadnione, będzie w stanie pokierować nas dalej lub przynajmniej zasugeruje nam być może rozmowę z psychologiem czy psychiatrą. Niezależnie do jakiego gabinetu jednak ostatecznie trafimy, powinniśmy pamiętać, że bezsenność, nawet jeśli prowadzi  do poważniejszych zaburzeń w naszym funkcjonowaniu w ciągu dnia i znacząco wpływa na nasze samopoczucie, nie jest problemem, którego trzeba się wstydzić. Sprawą najistotniejsza jest to, aby w porę wpłynąć na zespół stresogennych czynników i w ten sposób zapobiegać przyczynom naszego gorszego funkcjonowania, a nie – by leczyć objawy zaawansowanej już choroby, i to na ogół farmakologicznie. Oczywiście, medykamenty mogą okazać się początkowo niezbędne, aby przywrócić nas do stanu względnej harmonii i równowagi, jednak z czasem niezbędna może okazać się psychoterapia, która pomoże lub nawet będzie w stanie zastąpić tego rodzaju leczenie. Ma to znaczenie zwłaszcza w przypadku przewlekłej bezsenności, trwającej przez okres dłuższy niż trzy tygodnie i klasyfikowanej jako choroba. W wyniku deprywacji snu pojawia się bowiem wiele towarzyszących problemów, tak na poziomie somatycznym, jak i w funkcjonowaniu w relacjach międzyludzkich. Wystarczy zazwyczaj jedna nieprzespana noc czy dzień, aby zorientować się, czym to grozi w następnej przeżytej w ten sposób dobie. Nie mamy ochoty na nic, jesteśmy apatyczni, nasze ruchy są spowolnione, a mowa zaburzona. Dość szybko pojawiają się problemy z racjonalnym myśleniem i właściwą oceną zarówno obiektywnie istniejącej sytuacji jak i odczuwania naszego własnego położenia. Lęk, smutek, przygnębienie, rozdrażnienie, łatwość wchodzenia w konflikty to kolejne możliwe następstwa bezsenności. W skrajnych przypadkach dochodzi do poważniejszych zaburzeń na poziomie naszej percepcji: może wystąpić podwójne bądź niewyraźne widzenie, słyszenie bądź dostrzeganie rzeczy dla innych nieistniejących, szumy w uszach, zawroty głowy graniczące z omdleniem, majaczenie, a nawet – doświadczenie obłędu. Wszystkie te objawy mogą świadczyć o tym , jak poważnym zaburzeniem mogą okazać się kłopoty ze snem.

Jednak nie tylko odpowiednio dobrana farmakoterapia czy psychoterapia mogą okazać się skutecznymi narzędziami w naszej walce z bezsennością. Zastosowanie farmokoterapii, jak leczenie benzodiazepinami czy lekami nasennymi ma swoje skutki uboczne, a jej przedłużenie w czasie może prowadzić nawet do poważnego uzależnienia. Z kolei psychoterapia wymaga czasu, którego niejednokrotnie może nam zwyczajnie brakować. Na pewno warto skorzystać także z tych form pomocy, jednak warto wiedzieć, że my sami także mamy wpływ na to, jak wypoczywamy. Być może w codziennej gonitwie zapomnieliśmy o sobie samych, o tym, że należy nam się odrobina relaksu pośród codziennych obowiązków i zmagań, a organizm w tak w dotkliwy dla nas sposób przypomniał nam, że czas o siebie zadbać. Nasze mieszkanie powinno być przede wszystkim azylem, do którego chętnie będziemy zawsze wracać po całodziennym wysiłku. Dobrze przewietrzone i właściwie oświetlone pomieszczenia, a zwłaszcza sypialnia, korzystanie z komputera, telefonu i oglądanie telewizji najdalej na godzinę przed pójściem spać, tak aby wyeliminować wpływ niebieskiego światła na jakość naszego wypoczynku, regularny tryb życia ( kładzenie się i wstawanie o w miarę regularnych porach), słuchanie relaksującej muzyki, nauka właściwego oddychania mogą zdziałać czasem naprawdę cuda. Nie najlepszym pomysłem jest także dosypianie w ciągu dnia i zasypianie na siłę. Sen musi przychodzić naturalnie. Jeśli to możliwe, warto zrezygnować także z nadmiernego spożywania kawy, mocnej herbaty, alkoholu i palenia papierosów. A gdy zwiodą i te metody, w zasypianiu pomóc mogą herbaty ziołowe szczególnie melisa i rumianek, praktykowanie jogi, medytacja, które pozwalają uspokoić ciało i umysł i pozbyć się zbędnego napięcia.

W przypadkach, w których absolutnie nic nam nie jest w stanie pomóc, stosuje się także specjalistyczne  leczenie w laboratorium snu, przy pomocy polisomnografów. Sen badanego jest wówczas dokładnie analizowany i na tej podstawie określa się czas zasypiania, wszystkie fazy snu, a później szuka ewentualnych przyczyn bezsenności.

Warto pamiętać także o tym, ze nie tylko czynniki wewnętrzne warunkują wystąpienie bezsenności, nierzadko zdarza się, że zaburzenie pojawia się w wyniku niezależnych od nas przyczyn, takich jak upał, długotrwały hałas czy zbyt ostre światło. Bezsenność bardzo często jest także charakterystyczna dla okresu przekwitania u kobiet czy dotyka osób w podeszłym wieku.

Bez względu na stwierdzoną przyczynę bezsenności, powinniśmy być bardziej uważni, jeśli chodzi o najdrobniejsze sygnały wysyłane przez nasze ciało. Wsłuchiwanie się w jego potrzeby i naturalny rytm może być warunkiem nie tylko naszego spokoju i dobrego samopoczucia, ale i niezwykłej harmonii, w jakiej będzie przebiegało nasze życie, i to niezależnie od otaczających nas problemów.

A zatem: dobrych snówJ