,

Samouszkodzenie – krzyk rozpaczy

 [wdfb_like_button]

Blizny na rękach, cięcia na nadgarstkach, ślady przypalania na nogach to niezaprzeczalne oznaki silnego wewnętrznego cierpienia i bezradności. Pojawiają się u coraz większej liczby osób, które nie radzą sobie z otaczajacym je światem jak i samym sobą. Badania pokazują, że ilość samouszkodzeń wśród młodzieży wzrasta lawinowo. Samouszkodzenia na przestrzeni ostatnich lat stały się poważnym problemem społecznym.

Samouszkodzenie definiuje się jako celowe wyrządzanie sobie krzywdy, którego celem jest zredukowanie znacznego dyskomfortu psychicznego. Uszkadzanie ciała może pełnić również inne funkcje:

-funkcje interpersonalne – scala grupę, eliminuje niepożądane osoby, stanowi narzędzie wpływu i kontroli,

-funkcje komunikacyjne – stanowi komunikat wysyłany do otoczenia, informujący o cierpieniu, potrzebie wsparcia i pomocy.

Ważne jest, by pamiętać, że celem większości samouszkodzeń nie jest samobójstwo. Wskazują na to odmienne metody stosowane przez osoby mające zamiary samobójcze i samouszkadzajace się. Osoby przejawiajace mysli i zamiary samobójcze stosują metody, które zagrażają życiu – wieszają się, skaczą z dużej wysokości, strzelają do siebie z broni palnej, bądź przyjmują nadmierną dawkę leków. Natomiast osoby dokonujace samouszkodzeń preferują nacinanie skóry, przypalanie się, drapanie, rozdrapywanie ran – są to metody, które bezpośrednio nie zagrażają życiu. Ich celem jest raczej obniżenie napicia psychicznego niż całkowite unicestwienie. Należy jednak pamiętać, że samouszkodzenia są ważnym czynnikiem predysponującym do zachowań samobójczych i często je poprzedzają. Z biegiem czasu narastające cierpienie psychiczne może stać się nie do zniesienia, a dotychczasowe metody radzenia sobie oparte na samouszkodzeniach stają się niewystarczające, co może prowadzić do eskalacji samouszkodzeń, a w konsekwencji do samobójstwa.

Samobójstwo wiąże się z poczuciem bezradności, cierpienia, od którego nie ma ucieczki. Osoba podejmująca próbę samobójczą nie widzi innego rozwiązania sytuacji, w której się znalazła, niż odebranie sobie życia – jej procesy poznawcze zostają zawężone. Natomiast osoby samouszkadzajace się nie mają tego typu ograniczenia. Dla nich opcją, którą wybierają jest zadawanie sobie bólu. Odzyskują w ten sposób kontrolę nad swoim życiem, mają poczucie wpływu na to co się wokół nich dzieje (w sferze wewnętrznej i zewnętrznej). Docelowo pragną ograniczyć swoje cierpienie psychiczne, a nie unicestwić się.

Do bezpośrednich oznak dokonywania samouszkodzeń można zaliczyć: ślady po nacięciach, drapaniu, sińce po uderzaniu w ciało, ślady po przypalaniu się, samodzielnie wykonywane tatuarze, przekłuwanie ciała. Natomiast wskaźnikami pośrednimi są: niebezpieczne zachowania (chodzenie po krawędzi dachu,  chodzenie pomiędzy jadącymi samochodami, spacerowanie po niebezpiecznej okolicy nocą, przygodne stosunki seksualne, niezabezpieczanie się), zaburzenia odżywiania się, nadużywanie substancji psychoaktywnych.

Jakie zachowania, związane z samouszkodzaniem się, powinny zwrócić naszą uwagę?

– rany na ciele, blizny, ślady po oparzeniach, sińce, amatorsko wykonane tatuaże,

– spędzanie coraz większej ilości czasu w samotności, izolowanie się,

– zabużenia odżywiania się, używanie środków psychoaktywnych,

– drażliwość,

– szczególne zainteresowanie modyfikacją ciała (tzw. body art),

– noszenie ubrań, które umożliwiają ukrywanie samouszkodzeń (bluzek z długim rękawem, biżuterii na nadgarstkach itp.).

Co możemy zrobić, by pomóc osobie samookaleczającej się? Podstawowym zadaniem jest udzielenie wsparcia takiej osobie, szczera rozmowa, oparta na zrozumieniu i wzajemnym zaufaniu. Należy unikać osądzania, szydzenia, bagatelizowania problemu, czy też stosowania kar i sankcji. Ważne jest wczucie się w osobę dokonującą samouszkodzeń, zrozumienie motywów, którymi się kierowała. Dopiero taka postawa zdejmuje z osoby samouszkadzającej się piętno odmieńca, wariata i umożliwia podjęcie konstruktywnych działań.  Należy pamiętać o tym, że zbytnia troskliwość może nasilić samookaleczanie – trzeba zachować postawę otwartości i szacunku. Następnym krokiem powinno być skierowanie do odpowiedniego specjalisty – psychiatry bądź psychologa celem przeprowadzenia profesjonalnej interwencji. W przypadku samokaleczeń zagrażających życiu wskazana jest hositalizacja psychiatryczna. Leczeniem z wyboru jest psychoterapia. Szczególną skuteczność odnotowano w przypadku interwencji poznawczo-behawioralnych, treningu umiejętności oraz dialktycznej terapii behawioralnej. Podczas terapii omawiane są takie zagadnienia jak: radzenie sobie z trudnościami, czynniki poprzedzające i konsekwencje samouszkodzeń, trening umiejętności zastępczych, trening regulowania emocji, samoocena.

Jak zaznaczono na wstępie samouszkodzenia stanowią ważny problem społeczny. Dotykają coraz szerszej rzeszy osób. Motywowane są róznymi czynnikami jednak na pierwszy plan wysuwa się łagodzenie dyskomfortu psychicznego. Ważne,  by odpowiednio wcześnie zauważyć zachowania związane z samouszkodzeniem i podjąć odpowiednią interwencję. Pozwoli to poprawić jakość życia takich osób i zredukować szkody zdrowotne. Ważne jest wsłuchiwanie się w ten „krzyk rozpaczy”.