Single – świadomy wybór samotności?

Singielstwo jest coraz bardziej widocznym zjawiskiem na świecie. Podaje  się, że w Polsce jest ok. 5 mln singli. Według danych GUS – w ciągu najbliższych kilku lat – liczba ta podniesie się do 7 mln.

Kim jest więc singiel? Zgodnie z ogólnie przyjętą definicją to osoba żyjąca samotnie. Gdyby przyjąć założenie wielu fachowców (psychologów, psychoterapeutów), że część z singli jest zadowolonych ze swojego stanu jedynie tylko pozornie (zaprzeczenie potrzeby bliskości, wyparcie chęci bycia w związku, duże trudności z budowaniem relacji etc.) – sprawa stała by się nieco mniej przejrzysta. Przyjrzyjmy się zatem przyczynom z powodu których niektórzy z nas są singlami.

Jako pierwszych pod lupę weźmiemy naszych panów.

Oto kilka powodów dla których mężczyźni wybierają bycie singlem.

– mogą uprawiać seks bez potrzeby bycia w stałym związku

– mogą cieszyć się z bycia w parze bez potrzeby obciążającego formalizowania związku

– unikają ryzyka związanego z potencjalnym rozwodem i konsekwencji finansowymi rozpadu związku formalnego

– nie chcą mieć dzieci

– nie muszą zawierać z partnerką kompromisów i zmieniać swojego trybu życia

– czekają na wymarzoną partnerkę, która jeszcze się nie pojawiła w ich życiu

– nie odczuwają wewnętrznej potrzeby żeby się ożenić

– nie chcą wiązać się z kobietami matkami

– chcą mieć własny dom, mieszkanie jeszcze przed tym, jak się ożenią

– chcą się cieszyć z życia w pojedynkę tak długo, jak tylko będzie to możliwe.

Dlaczego natomiast kobiety są singielkami?

Wskazuje się, że niechęć do zamążpójścia wśród kobiet jest spowodowana, ich dużą aktywnością społeczną. Poza tym możemy zauważyć, że im kobiety są młodsze, lepiej wykształcone i im lepszą mają sytuację materialną, tym dłużej czekają z decyzją o znalezieniu stałego partnera i wolą realizować swoje ambicje zawodowe. Poza tym, małżeństwo i założenie własnej rodziny, nie należą do najważniejszych celów życiowych młodych singielek. Samodzielność finansowa daje im poczucie bezpieczeństwa, dlatego potencjalny partner nie jest przez nie postrzegany jako ten, który ma im zapewnić stabilizację życiową.

Okazuje się też, że wiele powodów, które kiedyś definiowano jako przyczyny samotności nadal jest aktualna, chociażby wiara w romantyczną miłość, strach przed utratą wolności i niezależności, chęć rozwijania kariery zawodowej, a także wiele innych.

Teraz rozważmy plusy i minusy bycia singlem.

Kiedy nie wchodzimy w głębsze relacje z innymi, unikamy wprawdzie zranienia i bólu, ale również tracimy pozytywne przeżycia. Otoczenie się murem pozbawia nas pozytywnych emocji, bo, aby je w pełni przeżywać musimy być otwarci na doświadczenie, co jest niemożliwe przy odcięciu emocjonalnym i pełnej kontroli. Świadomie więc uodparniamy się także na przyjemność i radość.

Trudno jest żyć samemu; człowiek jak każdy ssak jest zwierzęciem stadnym i samotność mu po prostu nie służy. Zwłaszcza, jeśli jego singielstwo jest tylko na pozór własnym wyborem, a tak naprawdę człowiek nie akceptuje swego stanu i nie chce żyć w pojedynkę.

Jednak można też wskazać pozytywne aspekty. Do plusów zaliczyć należy więcej czasu na własne potrzeby oraz rozwój osobisty i zawodowy, czas na spotkania towarzyskie, lektury i utrzymywanie przyjaźni. Bycie singlem daje także możliwość większej niezależności nie tylko finansowej, ale też osobistej, nie musimy z nikim ustalać wielu decyzji, możemy zająć się tylko sobą i własnymi potrzebami i marzeniami. Lepiej poznać siebie i zrozumieć własne motywacje do życia w pojedynkę. Należy jednak rozważyć czy na pewno nasza decyzja o byciu singlem to świadomy i dobrze przemyślany wybór, czy może tylko smutna konieczność? Czy to jest nasz sposób na życie, czy może raczej chcemy czegoś innego, ale z różnych przyczyn boimy się sięgnąć po te marzenia?

Może głosimy tezy, że nie ma dla nas odpowiednich partnerów z obawy przed zranieniem, przed tym, że historia się powtórzy, z lęku przed bliskością lub bo np. nie akceptujemy siebie, czujemy się gorsi i niegodni miłości. Czasem warto się temu przyjrzeć, bo czy aby na pewno świadomie rezygnujemy z bliskości, macierzyństwa, pozytywnych wzmocnień, poczucia przynależności i spełnienia w różnych rolach, czy jesteśmy pewni, że to nie dla nas?

Odpowiedzi na te i wiele innych pytań można poszukać podczas konsultacji z psychologiem, na warsztatach rozwojowych lub na sesjach psychoterapii. Z pomocą terapeuty można zastanowić się nad własnymi potrzebami, obawami, nad własną motywacją. Możliwe też, że terapia zmieni nasze postrzeganie rzeczywistości i sprawi, iż nasze życie będzie szczęśliwsze i pełniejsze.