Depresja  sezonowa- czyli jak znaleźć lekarstwo na jesienno-zimowy smutek

[wdfb_like_button]

Kiedy za oknem jest coraz bardziej szaro, a dni coraz krótsze ogarnia nas smutek. Czynności życia codziennego zaczynają nam ciążyć, rano nie mamy ochoty wstać z łóżka, nasz zapał do pracy wyraźnie spada. Mamy mniej energii, jesteśmy apatyczni, pozbawieni entuzjazmu. Niektórzy stają się rozdrażnieni, zniechęceni, ogarnia ich przygnębienie. Stan pogody ma za duży wpływ na nasze codzienne życie, jednak kiedy wpływa na nie za bardzo, powinniśmy się zastanowić czy w naszym przypadku nie jest to depresja sezonowa.

Depresja sezonowa, czyli sezonowe zaburzenie afektywne (Seasonal Affective Disorder – SAD) to zaburzenie depresyjne pojawiające się w okresie jesienno-zimowym, a ustępujące wiosną lub latem. Objawy zakłócają emocjonalne, poznawcze i fizjologiczne funkcjonowanie człowieka i są bardzo uciążliwe. Występują codziennie lub prawie codziennie oraz trwają przez okres co najmniej dwóch tygodni. Ponadto, powtarzają się cyklicznie przez minimum dwa lata.

Ludzkie życie zawsze miało duży związek z naturą. Ciepłe pory roku, były związane z pracą sezonową, spotkaniami rodzinnymi, podróżami. Natomiast jesienią i zimą, spędzano więcej czasu w domu, odpoczywano. Metabolizm człowieka wyraźnie zwalniał. Teraz, kiedy brak światła słonecznego, bez problemu można zastąpić światłem sztucznym, świat wymaga od nas by przez cały rok człowiek był tak samo aktywny.

Jakie są przyczyny depresji sezonowej? Nie do końca wiemy co ją powoduje, jednakże uważa się, że jest to głównie niedobór światła słonecznego, które w mniejszym stopniu dociera do naszych oczu. Ma ono wpływ na funkcje różnych struktur mózgowych, czyli na procesy powstawania i regulacji neuroprzekaźników i hormonów niezastąpionych w codziennym funkcjonowaniu. Najbardziej niekorzystny jest brak światła rano, ponieważ powoduje on zakłócenie około dobowego rytmu człowieka- snu i czuwania. Brak światła w dzień powoduje zwiększoną produkcje melatoniny czyli ,,hormonu snu”, przez co jesteśmy bardziej zmęczeni i senni. Zmniejsza też poziom serotoniny, która ma wpływ na nasz nastrój.

Sezonowe zaburzenia depresyjne mogą mieć tez bezpośredni związek z nami samymi, a mianowicie jak bardzo jesteśmy na nie podatni. Jedną z przyczyn jest mniejsza wrażliwość siatkówki na światło słoneczne. Osoby z tym problemem, mogą czuć się gorzej w pochmurne jesienne dni. Zauważono także genetyczny związek z depresją sezonową. Zaburzenia sezonowe mogą się nasilać także z powodu stresu, zawirowań życiowych, kłopotów w pracy itp.

Kogo dotyczy depresja sezonowa? Najczęściej są to osoby zamieszkujące środkowe i północe szerokości geograficzne. W Europie Północnej na te zaburzenia cierpi ok. 2% populacji, a w innych, mniej nasłonecznionych regionach świata, np. na Alasce, problem ten dotyka co dziesiątego mieszkańca. Mniej uciążliwe objawy ma 10-15% mieszkańców Europy. Zaburzenia związane z depresją sezonową dotyczą osób po miedzy dwudziestym a czterdziestym rokiem życia. Przy czym częściej cierpią na nią kobiety niż mężczyźni. Może ona także dotyczyć dzieci.

Najwcześniejsze oznaki zaburzeń sezonowych pojawiają się na przełomie października i listopada. Objawy natomiast ustępują w miesiącach wiosennych, czyli pomiędzy marcem a kwietniem, czego przyczyną jest większa ilość światła słonecznego. Organizm może także przejść w fazę manii, czyli większego pobudzenia, problemów ze skupieniem uwagi, potrzeby mniejszej ilości snu.

U kobiet depresja sezonowa może powodować zwiększone napięcie przedmiesiączkowe, natomiast u dzieci złość i agresję. Następstwem zaburzeń sezonowych mogą być np. nadużywanie narkotyków i alkoholu, problemy w relacjach międzyludzkich, spożywanie zbyt dużej ilości jedzenia, mniejsza odporność organizmu, a ekstremalnych przypadkach samobójstwo.

Jak powinno się leczyć zaburzenia sezonowe? Najczęściej stosowaną terapią jest fototerapia, do której używamy lamp fluorescencyjnych. Jest to naświetlanie oczu chorego jasnym światłem o mocy zbliżonej do naturalnego (ok. 2500 – 10 000 luksów), a kilka lub kilkanaście razy silniejszym od zwykłego oświetlenia (maksymalnie 500 luksów). Stwierdzono, że duża dawka sztucznego światła korzystnie wpływa na wydzielanie hormonów i przekaźników mózgowych (podwyższa poziom serotoniny, a obniża melatoniny) oraz ich dobową regulację, a przez to poprawia działanie naszego wewnętrznego zegara. Fototerapia jest skuteczna 60-80%, jej skuteczność, możemy już zauważyć po kilku dniach.

Oprócz fototerapii w leczeniu depresji sezonowej stosowana jest psychoterapia. Wizyty u psychologa są skutecznym antidotum na zły nastrój, negatywne myślenie i brak chęci do działania. Terapeuta stosuje techniki terapeutyczne, które są adekwatne w przypadku psychoterapii zaburzeń nastroju, m.in. techniki restrukturyzacji poznawczej, behawioralne, techniki oparte na uważności.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Call Now Button